Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Nasza Służba - Wybrane artykuły
BŁOGOSŁAWIONY KS. KMDR PPOR. WŁADYSŁAW MIEGOŃ PATRON WOJSKA POLSKIEGO

(artykuł został opublikowany w „Naszej Służbie, nr 6/2001, s. 3.9) Dnia 13 października l999 roku papież Jan Paweł II na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie wyniósł na ołtarze 108 polskich męczenników, którzy ponieśli śmierć z rąk nazistów niemieckich w latach 1939-1945. Wśród tej rzeszy błogosławionych jest ksiądz i oficer Wojska Polskiego błogosławiony Władysław Miegoń. Biskup Polowy Wojska Polskiego, Generał Dywizji Sławoj Leszek Głodź napisał: „Zbliża się radosny, czerwcowy dzień 1999 roku, kiedy to Ojciec Święty, podczas swej pielgrzymki do Ojczyzny, wyniesie do chwały ołtarzy sługę Bożego ks. kmdr. ppor. Władysława Miegonia, kapelana marynarzy. Ordynariat Polowy, korpus kapelanów i wszyscy, którzy pełnią służbę w szeregach Wojska Polskiego, zyskują niebieskiego patrona, orędownika i wspomożyciela". Biskup Polowy wskazuje na błogosławionego Władysława Miegonia, jako patrona nie tylko marynarzy, ale także kapelanów oraz wszystkich rodzajów sił zbrojnych, czyli patrona całego wojska. Patron w sensie eklezjalnym nie zawsze odpowiada patronowi wojskowemu w myśl rozkazu ministra obrony narodowej nr l z dnia 2 stycznia 1991 roku: W sprawie dziedziczenia i kultywowania tradycji oręża polskiego (Dz. Roz. MON poz. l). Mocą tego rozkazu wielu jednostkom Sił Zbrojnych representative określono dziedziczenie tradycji, nadano nazwy wyróżniające, imię patrona lub zmieniono numer. Patron w sensie eklezjalnym jest wzorcem do naśladowania oraz pośrednikiem u Boga. Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi, iż: „Dla umocnienia świętości Ludu Bożego, Kościół poleca szczególnej i synowskiej czci wiernych Najświętszą Maryję, zawsze Dziewicę, Matkę Bożą, którą Chrystus ustanowił Matką wszystkich ludzi oraz popiera prawdziwy i autentyczny kult innych świętych, których przykładem wierni budują się a wstawiennictwem są wspomagani". „Kult publiczny można oddawać tylko tym sługom Bożym, którzy autorytetem Kościoła zostali zaliczeni w poczet Świętych lub Błogosławionych". Kościół czci świętych i błogosławionych w całym cyklu roku liturgicznego w zależności od daty przelania krwi, czyli dnia narodzin dla nieba lub w dniu ustanowionym przez Kościół. Liturgiczny dzień wspomnienia błogosławionego Władysława Miegonia i towarzyszy męczeństwa, Stolica Apostolska ustaliła na dzień l2 czerwca. Na ten dzień jest szczególny formularz mszalny i specjalne czytanie biblijne. Kościół szerzy kult świętych i błogosławionych patronów, albowiem oni przez chrzest, wiarę oraz życie według Ewangelii zostali sami uświęceni i przez Kościół uroczyście uznani za godnych czci. Święci i błogosławieni pomagają wiernym prowadzić życie zgodne z życiowym powołaniem. Oddając im cześć czcimy także Jezusa Chrystusa, albowiem od Boga otrzymali światło, którym jaśnieją. W szerzeniu kultu świętych patronów pojawiają się dwie tendencje. Jedna minimalistyczna, a druga maksymalistyczna zmierza w kierunku eliminacji kultu świętych i błogosławionych patronów z życia człowieka. Powody jakie wysuwają minimaliści są następujące: 1. Liturgia Kościoła adresuje swoje modlitwy do Ojca, przez Syna w Duchu św., a nie przez świętych czy błogosławionych. 2. Panuje przekonanie, iż życie ludzkie powinno opierać się na Piśmie Świętym, a nie na przykładach świętych. 4. Wielu katolików pomniejsza rolę kultu świętych i błogosławionych z powodu braku takiego kultu w innych religiach, czy wyznaniach chrześcijańskich. 5. Protestanci twierdzą, iż pobożność oparta na kulcie świętych jest mniej „duchowa" skierowana do ludzi, a nie do Boga. Teologia protestancka nie jest jednolita w przedmiocie kultu świętych, ale na ogół wskazuje świętych jako wzorce do naśladowania. Nie przypisuje im jednak roli wstawienniczej. Tendencja maksymalistyczna idzie w kierunku nadmiernego przypisywania znaczenia kultowi świętych i błogosławionych. Wypływa ona przede wszystkim z braku odpowiedniej wiedzy teologiczno-kanonicznej na temat kultu świętych patronów, ignorancji w sprawach prawd dogmatycznych o największej Miłości Słowa Wcielonego i opiekuńczej roli Chrystusa. Składają się też na taki stan niektóre wypaczone formy pobożności ludowej, zła hagiografia, a nawet brak dobrego gustu. Faktem jest, iż w ostatnim czasie liczba świętych i błogosławionych ciągle rośnie. Osoby wyniesione na ołtarze stają się też przedmiotem zainteresowania nie tylko teologii, ale też psychologii, medycyny, ikonografii i innych nauk. Powstają różne stowarzyszenia np. Stowarzyszenie im. bł. ks. kmdr. ppor. Władysława Miegonia, które ma siedzibę w Gdyni. Napisano wiele książek, artykułów, nakręcono kilka filmów dokumentalnych. Powstają parafie np. Parafia Wojskowa pw. Błogosławionego Władysława Miegonia w Chełmie. Zdarza się, że w kulcie świętych czy błogosławionych pojawiają się pewne dewiacje i te należy eliminować, ale nie można negować dogmatu o Świętych Obcowaniu. Zarówno tendencja minimalistyczna, jak i maksymalistyczna nie przyczyniają się do właściwej chwały osób kanonizowanych czy beatyfikowanych. Szerząc kult świętych czy błogosławionych patronów, trzeba uwzględnić ideę ścisłego zjednoczenia męczennika czy wyznawcy z Chrystusem oraz ideę eklezjalnego, czyli społecznego znaczenia danego patrona (pośrednictwo, wstawiennictwo, przykład do naśladowania). W czasach trudnych dla Kościoła Chrystus powołuje mężczyzn i kobiety, którzy płoną ogniem świętości i swym przykładem pobudzają innych do życia chrześcijańskiego. Dowodem największej miłości do Chrystusa jest oddanie za Niego życia, stąd logicznie kult świętych męczenników, po czci oddawanej Najświętszej Maryi Pannie należy do pierwszych w Kościele. Jak napisał Karl Rahner: „Święci są inicjatorami i twórcami nowych stylów i nowych form życia chrześcijańskiego". Kult świętych i błogosławionych nie przeczy teocentryzmowi kultu katolickiego, ale go poszerza, albowiem Boga czci się poprzez cześć dla świętych. Błogosławiony Władysław Miegoń jest pierwszym oficerem Wojska Polskiego, wyniesionym do chwały ołtarzy. Jest też pierwszym polskim kapelanem, który wysłużył sobie palmę męczeństwa. Dlatego też faktycznie wpisuje się rolę patrona wszystkim ludziom: duchownym i świeckim noszącym polskie mundury. Wzory osobowe odgrywają szczególną rolę w procesie formacji dzieci i młodzieży, ale też w wieku dojrzałym potrzebne są człowiekowi pewne wzory do naśladowania i pośrednicy u Boga. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego „Cnoty ludzkie są trwałymi postawami, stałymi dyspozycjami, habitualnymi przymiotami umysłu i woli, które regulują nasze czyny, porządkują nasze uczucia i kierują naszym postępowaniem zgodnie z rozumem i wiarą. Zapewniają one łatwość, pewność i radość w powodzeniu życia moralnie dobrego. Człowiek cnotliwy to ten, który dobrowolnie czyni dobro". Kluczową rolę w życiu człowieka odgrywają cztery cnoty kardynalne. Są to: roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie." Błogosławiony Władysław Miegoń patron Wojska Polskiego posiadał te cnoty, co wykazał proces beatyfikacyjny. Z zebranych dokumentów, zeznań świadków i opinii biegłych historyków wynika, iż błogosławiony Władysław w każdej okoliczności miał rozeznanie prawdziwego dobra i wybierał właściwe środki do jego zrealizowania. Obcy był mu strach, dwulicowość czy udawanie bohatera. Nasz patron był człowiekiem sprawiedliwym. Oddawał Bogu i bliźniemu to, co im się należy. Szanował wszystkich ludzi niezależnie od stanowiska czy stopnia. Szczególną cnotą błogosławionego męczennika było męstwo, czyli wytrwałość w trudnościach i stałość w dążeniu do dobra. Postawa męstwa pomagała mu w przezwyciężaniu strachu, nawet lęku przed pobytem w obozie i przed śmiercią. Męstwo dawało męczennikowi moc do przeciwstawienia się próbom i prześladowaniom oraz uzdalniało Go do ofiary z życia w słusznej sprawie. Pan Jezus powiedział: „No świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat". Cnota umiarkowania tak często wychwalana w Starym i Nowym Testamencie, pozwala błogosławionemu opanować dążenie do przyjemności i zapewniała równowagę w używaniu dóbr stworzonych. Cnoty ludzkie nabyte przez wychowanie w domu rodzinnym, szkole, w grupach rówieśniczych czy zawodowych są oczyszczane i podnoszone przez łaskę Bożą. Z pomocą Bożą kształtują charakter i integrują osobowość człowieka. Ułatwiają czynienia dobra. Ksiądz Władysław Miegoń posiadał nie tylko cnoty kardynalne, ludzkie, ale był też człowiekiem cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości. Cnoty teologalne odnoszą się bezpośrednio do Boga i kształtują, pobudzają i charakteryzują działanie moralne chrześcijanina. Patron Wojska Polskiego wierzył w to, co Bóg objawił, a kościół do wierzenia podaje, ponieważ Bóg jest prawdą i sam nie może się mylić, ani innych w błąd wprowadzać. Zarówno w czasie pokoju, jak i podczas działań wojennych starał się rozpoznać i czynić wolę Bożą. Wiara jego była żywa, albowiem połączona była uczynkami. „Uczeń Chrystusa powinien nie tylko zachowywać wiarę i żyć nią, ale także wyznawać ją, odważnie świadczyć o niej i szerzyć ją: Wszyscy winni być gotowi wyznawać Chrystusa wobec ludzi i iść za Nim drogą krzyża wśród prześladowań, których Kościołowi nigdy nie brakuje. Służba i świadectwo wiary są nieodzowne do zbawienia: Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (Mt 10, 32-33). Dzięki nadziei błogosławiony Władysław pragnął Królestwa niebieskiego i życia wiecznego, ufając Chrystusowi i opierając się nie tylko na ludzkich siłach, ale na mocy łaski Ducha Św. Teologalna cnota nadziei chroniła naszego patrona przed zwątpieniem, desperacją, ucieczką, zapisaniem się na listę folksdeutscha, ale też przed egoizmem. Nasz patron miłował swoich marynarzy, współwięźniów, ale przede wszystkim kochał Boga. Nawet w ekstremalnych warunkach trwał w miłości Boga i zachowywał przykazania miłości. Miłość do Boga pozwalała mu miłować dzieci, ubogich, kapłanów, przyjaciół, a nawet nieprzyjaciół. Miłość do marynarzy więcej cenił niż własne życie i choć mógł ocaleć, to jednak dobrowolnie, z miłości wybrał męczeństwo. Na szczególną uwagę w pobożności naszego patrona zasługuje jego kult do Matki Najświętszej. Dowodem czci Maryi jest kościół wybudowany przez błogosławionego Władysława Miegonia. Wśród wielu możliwych tytułów maryjnych, jakie proponowano dla tej świątyni ostatecznie zwyciężył tytuł Matki Boskiej Częstochowskiej. Jasna Góra bowiem jest duchową stolicą Polski. Wśród cnót obywatelskich patron Wojska Polskiego wyróżniał się patriotyzmem. Ten patriotyzm zaszczepili W jego sercu ojciec i matka. Wielki wpływ na młodego chłopca miał proboszcz samborzecki ks. Kajetan Kwitek oraz wuj błogosławionego Antoni Rewera. Ten patriotyzm ujawnił się już w 191 8 r., gdy tylko Polska odzyskała niepodległość. Ksiądz Miegoń natychmiast zwrócił się do biskupa sandomierskiego Mariana Ryxa z prośbą o pozwolenie na pracę w tworzącym się wojsku polskim. Za pierwszym razem otrzymał odmowę, ale za drugim razem biskup Marian Ryx udzielił mu takiego pozwolenia. Błogosławiony męczennik Władysław Miegoń potwierdził tezę, iż nawet w dolegliwościach obozowych, sytuacjach ekstremalnych kapłan i oficer może żyć cnotami kardynalnymi i teologalnymi oraz duchem ewangelicznych błogosławieństw, a szczególnie ósmym błogosławieństwem: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie". Pobyt we Flensburgu, w Rothenburgu, Buchenwaldzie i w Dachau, gdzie 15 października 1942 r. został zamordowany i spalony w krematorium, ograniczał wolność, wyzwalał różne lęki, stawiał męczennika w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, i chociaż instynkt zachowania życia jest bardzo silny w człowieku, to jednak błogosławiony Władysław Miegoń dał świadectwo temu, iż są wartości wyższe niż ziemskie życie. Jego dojrzała osobowość przejawiała się w tym, iż w sytuacjach ekstremalnych, jak zeznał ks. Feliks Kamiński, „w świecie brudu, wszy i smrodu", umiał utworzyć sobie nowy wymiar egzystencji, w której żył aktywnie i twórczo. Pomimo prób zmierzających do zredukowania jego życia do wymiaru czysto biologicznego: z osoby stał się numerem 21223, z jedne| strony bronił się przed dehumanizacją osobowości, a z drugiej strony realizował swoje wartości duchowe dojrzewające do męczeństwa. Papież Jan Paweł II powiedział: „To niezłomne trwanie przy Chrystusie i jego Ewangelii, owa gotowość ponoszenia cierpień dla sprawiedliwości jest niejednokrotnie aktem heroizmu i może przybrać formy prawdziwego męczeństwa, dokonującego się w życiu każdego dnia i każdej chwili, kropli, aż do całkowitego wykonało się". Błogosławiony Władysław Miegoń nie tylko nauczał, jak walczyć w obronie Ojczyzny, ale sam w wojnie polsko-bolszewickiej w l 920 r. i w II wojnie światowej z l 939 r. za sprawę swojej Ojczyzny, w potrzebie krwi własnej, ani życia nie szczędził i dlatego patronuje tym, którzy złożyli przysięgę wojskową i z pomocą Bożą strzegą honoru żołnierza polskiego. W czasie szeroko zbrojonego zniechęcenia i zobojętnienia, gdy dotkliwie podważane są wartości, a umacnia się nihilizm, w życiu wojskowym słabnie dyscyplina, często naruszane są regulaminy i tzw. stosunki międzyludzkie. Gdy humanizacja wojska uaktywniła większą falę zła, a restrukturyzacja i etatyzacja nasiliły lęk i niepewność jutra, szczególnie wśród kadry i ich rodzin, Kościół, w osobie błogosławionego męczennika Władysława Miegonia, daje nam konkretny przykład wierności Bożemu prawu w sytuacjach o wiele trudniejszych niż dziś, wskazuje na wzorzec i daje nam orędownika i patrona.
ks. kmdrppor. dr Zbigniew Jaworski
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;