Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
wrzesień
2012-09-06
Kazanie biskupa polowego Józefa Guzdka podczas Mszy św. dla Żoliborskiego Stowarzyszenia DOM-RODZINA-CZŁOWIEK

Odczytany fragment z Ewangelii św. Łukasza daje odpowiedź na jedno z zasadniczych pytań: „A kto jest moim bliźnim?”. Uczony w Piśmie słuchając przypowieści o miłosiernym Samarytaninie sam odkrył, że bliźnim okazał się ten, który udzielił pomocy napadniętemu i poranionemu w drodze do Jerycha. Samarytanin nie pytał: „Dlaczego ja? Przecież inni przechodzili tą drogą i nie pomogli. To nie jest mój rodak. Ja jestem Samarytaninem a napadnięty jest Żydem. Niech mu pomogą rodacy”. Samarytanin zobaczył w poranionym bliźniego. To wystarczyło, aby się zatrzymać przy pobitym, opatrzyć jego rany, zawieźć do gospody i zapłacić za dalszą opiekę, wszak sam musiał już odjechać.   

Drogie Dzieci, Droga Młodzieży, Bracia i Siostry!

Jako członkowie „Żoliborskiego Stowarzyszenia DOM – RODZINA - CZŁOWIEK” już od pięciu lat naśladujecie dobrego Samarytanina. Źródłem waszej aktywności jest właściwe podejście do człowieka. W drugim dostrzegacie bliźniego. Wiecie też, że im większej biedy doświadcza drugi człowiek, tym bardziej jesteśmy zobligowani do tego, aby okazać mu pomoc i miłosierdzie. Ubogi, chory, niepełnosprawny jest tym, któremu należy pomóc w pierwszej kolejności. Macie bowiem, jako chrześcijanie świadomość, że Chrystus w godzinie sądu powie do was: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40). Być może wówczas ze zdziwieniem i zdumieniem zapytacie: „Cóż ja takiego zrobiłem?”. Być może te kilka, kilkadziesiąt nakrętek, których nie wyrzuciłeś, ale zbierałeś z myślą o tym, że one mogą pomóc w zakupie wózka inwalidzkiego, zadecyduje, że Chrystus powie: „Wejdź do radości królestwa niebieskiego”.

Nie potrzeba Was zachęcać do podejmowania dzieł miłosierdzia, wszak Wy nie tylko rozumiecie ewangeliczne wymagania, ale wcielacie je w swoje życie.

Dlatego też z okazji jubileuszu pragnę tylko przypomnieć trzy rady, jakie zostawił św. Brat Albert, współczesny wzór dobrego Samarytanina.

Krakowski jałmużnik, z całą mocą przypomniał, że„nędzarza – (człowieka) nie ratuje się wyłącznie chlebem. Ratuje się go dając mu chleb okraszony miłością”. Czasem nawet nie chce już chleba, ale czeka na miłość. Wspomnę choćby wolontariuszy w hospicjach, a w większości jest to młodzież, którzy śmiertelnie chorym i konającym ofiarują swoją obecność. Wyrazem miłości miłosiernej wobec umierającego jest spojrzenie w oczy, uchwycenie za rękę, otarcie spoconego od bólu czoła, aby w godzinie przejścia na drugi brzeg życia nie był sam. To jest właśnie miłość miłosierna. Ona jest najważniejsza.

Po drugie, św. Brat Albert przypominał, że „jałmużna bez miłości gorzka jest, chleb nie ma smaku, pomoc najtroskliwsza przykra”. Jest zasadnicza różnica pomiędzy litością a miłosierdziem. Litość każe patrzeć na drugiego człowieka z góry, czasem z politowaniem, poniżając go. Taka postawa najczęściej wyraża się w słowach: „Taki jesteś biedny, to ci dam”. Natomiast miłosierdzie jest wolne od wywyższania się, traktuje potrzebującego z powagą i szacunkiem. Nie ocenia, nie oskarża, nie potępia ani też nie poucza. Tylko taka pomoc, która jest dana człowiekowi z miłością jest słodka, godna przyjęcia. 

Trzecia uwaga, jaką kieruje Święty z Krakowa dla pełniących dzieła miłosierdzia brzmi następująco: „Te są przyczyny niepowodzenia dzieł dobroczynnych, choć rozporządzają znacznymi funduszami i nowoczesnym urządzeniem: jeśli miłości brakuje, wszystkiego nie dostaje”. Owszem, należy pozyskiwać odpowiednie środki, aby można było pomagać. One, choć bardzo potrzebne, nie są jednak najważniejsze. Najważniejsi są ludzie – wolontariusze: młodzież i dzieci, których serca wypełnione są miłością, których serca są bardzo wrażliwe. Właśnie oni mogą uczynić znacznie więcej, aniżeli wielkie organizacje, które nierzadko większość pozyskanych środków przeznaczają na utrzymanie struktur.

Niech te trzy wskazówki św. Brata Alberta, mistrza i nauczyciela miłosiernej pomocy, wystarczą na jubileusz pięciolecia Żoliborskiego Stowarzyszenia DOM – RODZINA – CZŁOWIEK.

Wiedza, że moim bliźnim jest każdy człowiek potrzebujący pomocy oraz zastosowanie się do rad św. Brata Alberta zapewne przyniosą wspaniały owoc w kolejnych latach działalności Waszego Stowarzyszenia. I tego z całego serca życzę.

Niech Wam Bóg błogosławi. Bądźcie rycerzami miłości miłosiernej.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;