Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Lipiec
2013-07-18
Cel: Rzym. Trzej wojskowi pielgrzymi z WCG na „Via Francigena” (sześć dni w drodze)

W ubiegłym roku 2012 przemierzyli z błogosławieństwem biskupa polowego Józefa Guzdka szlak pielgrzymkowy do Grobu św. Jakuba –Santiago de Compostela. W tym roku, po Mszy św. w Katedrze Polowej, 20 czerwca, celebrowanej przez ks. płk. Zbigniewa Kępę, wojskowi peregrinos: Ryszard Bożek, Jerzy Pawlikowski, Łukasz Stefaniak z Wojskowego Centrum Geograficznego ruszyli na kolejny średniowieczny pielgrzymkowy szlak europejski – Via Francigena ( Droga Franków). I tak jak gorliwi chrześcijanie przez tyle wieków, zdążają pieszo do grobów św. Apostołów Piotra i Pawła – do Rzymu. Polscy romeros , bo tak nazywano pielgrzymów udających się w pielgrzymkę do Rzymu, wyruszyli 12 lipca 2013 r. z Wielkiej Przełęczy św. Bernarda przy granicy szwajcarsko – włoskiej.

Jeszcze po drodze tylko przystanek w szwajcarskim Fryburgu, w Marly i w Les Combes pod Aostą, miejscu wypoczynku papieża Jana Pawła II. We Fryburgu u dominikanów znajduje się grób o. Józefa Marii Bocheńskiego, a w Marly niedaleko Fryburga jest siedziba Polskiej Misji Katolickiej (zał. przez o. Bocheńskiego) - ostoi dla wielu żołnierskich rodzin, które nie mogły wrócić po wojnie do Polski.

Pierwszego dnia, 12 lipca towarzyszył naszym wojskowym romeros w pielgrzymowaniu patron dnia - św. Brunon z Kwerfurtu. Ten sam, którego umieścili na swoim proporcu podczas pielgrzymki do Santiago de Compostela w ubiegłym roku. Na Wielkiej Przełęczy Św. Bernarda (2473 m n.p.m.) trzej pątnicy modlili się w kaplicy kanoników regularnych przed ołtarzem Hetmanki Matki Boskiej Częstochowskiej. Do stóp swojej Królowej pielgrzymowali Polacy od lat 50. XX wieku. Tu znajdowali serce Polski, za którą tęsknili, a do której nie mogli wrócić. Obraz Hetmanki w szwajcarskich Alpach pobłogosławił w latach 50.biskup polowy II RP Józef Gawlina.
Zejście z przełęczy na wysokość 595 m n.p.m to nie lada trud. Jednak trud przeżywany w komunii z Bogiem – jest „słodkim brzemieniem” –jak zapewnił nas sam Pan Jezus. A doświadczyli tej słodyczy nasi pielgrzymi.
W godzinach porannych w toruńskim szpitalu przyszła na świat Liwia Bożek, wymodlona przed rokiem na jakubowym szlaku do Santiago de Compostela. Ujrzała świat w dniu, kiedy dziadek ruszał do Rzymu. Czyż ten „jakubowy przypadek” nie jest piękny? – napisali pielgrzymi. Dzielimy z nimi to szczęście dziadka Ryszarda.
Drugi dzień pielgrzymki (13 lipca) – to droga z Aosty do Chatillon. Aosta z katedrą Santa Maria Asuanta i „polskim śladem” - tablicą poświęconą Gustawowi Herlingowi Grudzińskiemu. Wędrowcy przemierzali Dolinę Aosty… z podejściem przypominającym czerwony szlak z Rytra na Radziejową.
W małych miejscowościach, mijanych po drodze, pątnicy spotykali się z życzliwym zainteresowaniem, a nawet z poczęstunkiem na polską modłę.
14 lipca ( trzeci dzień) po porannej Mszy św. w Konwencie Kapucynów w Chatillon ,gdzie nocowali, wyruszyli do Donnas (30 km).
W miejscowości Arnad pielgrzymi spotkali Polaków ze Skierniewic, od ponad 20 lat pracujących w Italii. Nasi pielgrzymi spożyli w jednej z miejscowych restauracji niedzielny obiad. Właściciel lokalu darzy Polaków szacunkiem, bowiem przed laty w tym miejscu spożywał posiłek Jan Paweł II, w czasie jednego ze swoich pobytów w Dolinie Aosty. Pątnicy z Polski zostawili w tym miejscu swój proporczyk.
W poniedziałek ,15 lipca romeros przeszli z Donnas do Ivrei (Piemont). Odcinek najkrótszy z dotychczas pokonywanych. - Alpejskie widoki rozkochały serca pątników, ale nogi ich również długo nie zapomną – pisze najmłodszy pątnik, Łukasz Stefaniak, spisujący na gorąco swoje obserwacje.
Kolejny, piąty dzień wędrówki prowadził wzdłuż opadającej w dół Dora Baltea i drogi SS26.
16 lipca trzej wędrowcy przemierzali już region Piemontu. Inny klimat i krajobrazy – tym razem równinne. 30.kilometrowa trasa wiodła z Ivrei do Santhi. Wieczorem po dojściu do Santhi pielgrzymów spotkała wielka niespodzianka. Odwiedził ich, podróżujący po Europie ks. Michał, który jak w drodze do Santiago de Compostela sprawował dla pątników Eucharystię, dzięki uprzejmości miejscowego proboszcza, w kolegiacie św. Agaty.
Włosi, młodsi i starsi, rozpoznają na proporcu, niesionym przez pątników, polskie barwy narodowe. Tiffosi Juwentusu w Chatillon krzyczeli za nimi: „banderia Polonia – Polonia Boniek!”.
Pobyt w Santhi zakończyła poranna Msza św., której przewodniczył miejscowy proboszcz w koncelebrze z ks. Michałem. Na zakończenie ksiądz zaintonował po włosku„Czarną Madonnę”, którą śpiewali dosyć licznie zebrani (mimo dnia powszedniego) miejscowi parafianie. Po Eucharystii i pożegnaniu ks. Michała romeros wyruszyli z Santhi w kierunku Vercelli.
W Vercelli, pielgrzymi zatrzymali się w Bazylice św. Andrzeja, gdzie na ścianie w prezbiterium wisi tablica upamiętniająca obecność w tym miejscu w 1998 roku papieża Jana Pawła II.
Pod swój dach szóstego dnia „Via Francigena” zdrożonych pielgrzymów na obrzeżach Vercelli przyjęli Franciszkanie, prowadzący ośrodek integracyjny.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;