Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
sierpień
2013-08-19
Na drodze do Wiecznego Miasta wojskowi pielgrzymi z Wojskowego Centrum Geograficznego na „Via Francigena” (dni od 25-32)

W ubiegłym roku 2012 przemierzyli z błogosławieństwem biskupa polowego Józefa Guzdka szlak pielgrzymkowy do Grobu św. Jakuba –Santiago de Compostela. W tym roku, po Mszy św. w Katedrze Polowej, 20 czerwca, celebrowanej przez ks. płk. Zbigniewa Kępę, wojskowi peregrinos: Ryszard Bożek, Jerzy Pawlikowski, Łukasz Stefaniak z Wojskowego Centrum Geograficznego ruszyli na kolejny średniowieczny pielgrzymkowy szlak europejski – Via Francigena (Droga Franków). I tak jak gorliwi chrześcijanie przez tyle wieków, zdążają pieszo do grobów św. Apostołów Piotra i Pawła – do Rzymu. Wyruszyli 12 lipca 2013 r. z Wielkiej Przełęczy św. Bernarda przy granicy szwajcarsko – włoskiej.

Dzień 33 (13 sierpień 2013r.)

Rankiem romeros wyruszyli z Domu Polskiego Jana Pawła II i idąc wzdłuż „Via Cassia” podążali na Watykan. Po dotarciu do Tybru, resztę drogi pokonywali bulwarem wzdłuż jego brzegu, aż do samego Zamku Św. Anioła. W nawiązaniu do hiszpańskiej tradycji pielgrzymowania, gdzie na najwyższym wzniesieniu szlaku zostawia się niesiony kamień, jako symbol oderwania się od grzechu, pątnicy w Rzymie postanowili wypełnić tą tradycję. Z uwagi na fakt, iż wyruszyli z najwyższego punktu „Via Francigena” – Z Wielkiej Przełęczy św. Bernarda, swoje grzechy „pod okiem aniołów” zatopili w nurtach Tybru, rzucając do niego kamienie z Ponte S. Angelo. Tak oczyszczeni ruszyli na Plac Św. Piotra, który był celem ich marszu przez 33 dni. Około godziny 11 znaleźli się przed główną fasadą Bazyliki Św. Piotra. Swój pobyt w Rzymie rozpoczęli modlitwą przed relikwiami błogosławionego Jana Pawła II w Kaplicy Św. Sebastiana oraz Mszą św. sprawowaną w bazylice o godzinie 12.

Pielgrzym pieszy w Rzymie inaczej niż ma to miejsce w Santiago de Compostela, ginie w tłumie turystów. Liczba ludzi odwiedzających Watykan, co zrozumiałe jest o wiele większa niż miasto św. Jakuba, zaś liczba pielgrzymów pieszych, jeszcze sporo mniejsza niż tych chodzących po hiszpańskich szlakach. Jednak śledząc historię rozwoju dróg jakubowych, możemy sądzić, iż w przyszłości pielgrzymi z plecakami wkraczający na Plac św. Piotra, będą stanowić większą równowagę dla azjatyckich i rosyjskojęzycznych turystów, dosyć licznie odwiedzających centrum chrześcijaństwa głównie ze względu na walory artystyczne. Romeros widząc dużą liczbę młodych pieszych pielgrzymów włoskich, idących głównie od Sieny, uważają iż ekspansja pieszego ruchu pątniczego do Wiecznego Miasta, jest kwestią czasu. Przecież cały szlak przez Italię oznakowano dopiero 3 lata temu. A już idą tysiące.

Epilog (14-15 sierpień 2013r.)

1. Według tradycji, dotarcie do celu pątniczego, jakim jest Rzym powinno oznaczać kilkudniowe nawiedzanie miejsc szczególnych dla historii chrześcijaństwa. Jednak z uwagi na fakt, iż romeros nie dysponowali tak dużą ilością czasu, musieli swój pobyt w Wiecznym Mieście ograniczyć do dwóch dni. W tak krótkim czasie starali się jednak odwiedzić jak najwięcej miejsc związanych z historią Kościoła. Nie ma na świecie drugiego takiego miasta, gdzie litanię do wszystkich świętych, można odprawiać idąc jedną ulicą i wstępując, co kilkadziesiąt metrów do stojącego kościoła, w którym spoczywają szczątki świętego. Taki jest właśnie Rzym.

2. Zakończenie pieszej pielgrzymki miało miejsce 15 sierpnia w Bazylice Św. Piotra. Jak w każdy czwartkowy poranek, w Kaplicy Św. Sebastiana, gdzie spoczywają doczesne szczątki Jana Pawła II była sprawowana Msza św. dla Polaków, w której romeros wzięli udział. Jan Paweł II był obecny z pątnikami na całej trasie. Pielgrzymi nieśli bowiem ze sobą relikwie (fragment sutanny w obrazku od Kardynała Stanisława Dziwisza oraz guzik od sutanny papieskiej udostępniony przez ppłk. Roberta Bauera) swojego protektora. Kustoszem relikwii był romero Łukasz, który wielokrotnie w chwilach kryzysu czuł się jak marność – przez świętego na rękach niesiona. Po Mszy św. w tak wyjątkowym miejscu, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Święto Wojska Polskiego romeros z dumą mogli stwierdzić: Roma locuta, causa finita.

3. Pielgrzymi kroczący Ad limina apostolorum kierują serdeczne podziękowania do wszystkich, którzy ich wspierali w tym trudnym przedsięwzięciu. Serdeczne „Bóg zapłać” składają JE bp. Józefowi Guzdkowi biskupowi polowemu WP, Ks. prałatowi płk. Zbigniewowi Kępie oraz redakcji „Naszej Służby”, za patronat jakim ich objęli. Gorąco dziękują szefowi Wojskowego Centrum Geograficznego płk. Krzysztofowi Ziemkiewiczowi, za życzliwe wsparcie od samego początku. Dziękują również wszystkim, którzy: pomagali w organizacji, modlili się za nich, dobrze życzyli i wierzyli w powodzenie przedsięwzięcia.

Ryszard Bożek, Jerzy Pawlikowski, Łukasz Stefaniak
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;