Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
czerwiec
2017-06-19
Ks. Kępa:” Nie tylko Kościół ma obowiązek pamięci o tych, co żyli kiedyś i zasłużyli się dla wspólnoty wiary i miłości” (odsłonięcie tablicy Rosy Bailly w katedrze polowej)

Miłość nigdy nie umiera, podobnie jak pamięć o ludziach, którzy zostawili  ślady swojej szlachetnej misji – służby bliźnim w duchu prawdy i miłości miłosiernej. Opatrzność Boża na to nie pozwoli. Kolejnym dowodem  jest historia przywracania pamięci o „pięknej Róży, która wyrosła na francuskiej ziemi” – jak określił Rosę Bailly we wprowadzeniu do Mszy św. biskup polowy Józef Guzdek. Historia, sygnowana Bożym znakiem – Krzyżem, który wrócił na Jej grób ( zagrożony likwidacją) we francuskim Pau…Dzięki staraniom wojskowych geografów, członków Konfraterni św. Jakuba przy katedrze polowej.

 Wojskowych geografów Opatrzność  zetknęła z tą „Francuzką o polskim sercu” na drogach św. Jakuba do Santiago de Compostela. Taka miłość, żarliwa ofiarna, odważna, która wyraziła się w jej życiu, zawsze zapala innych. Taka jest logika i dynamika Bożych dzieł – dla których nie istnieją bariery czasu i przestrzeni , ani inne ludzkie ograniczenia. Pielgrzymi Jakubowi postanowili działać, by zwłaszcza Wojsko Polskie, które pielgrzymuje do Lourdes ( stacja przy kapliczce w Idron, niedaleko Pau) poniosło sztafetę wdzięcznej pamięci. Bo kto jak nie polscy żołnierze mają szczególne powody, by budować swój etos - Bóg honor i ojczyzna na przykładach takiej ofiarnej miłości. W świetle ostatnich wydarzeń we Francji – historia wymownego krzyża z kapliczki Matki Bożej Częstochowskiej we francuskim Idron mówi wszystko ludziom dobrej woli. Ta cudzoziemka, Rosa Bailly odkryła zapis polskiego elektrokardiogramu, poruszeń polskiej duszy, oddanej Maryi (Strażniczce polskiej niepodległości) tak przenikliwie, że może zawstydzić dziś wielu Polaków, zwiedzionych przez antyduchowe ideologie.
Wydawało się, że w ludzkich kategoriach ta historia już na zawsze zostanie pogrzebana w niepamięci. Zwłaszcza że ostatni świadkowie życia Rosy Bailly i jej zasług dla Polaków i polskich żołnierzy na francuskiej ziemi są już sędziwi jak Pan Zygmunt Szczepaniak. A jednak Opatrzność przyprowadziła wojskowych kartografów niemal w ostatniej chwili do depozytariusza i świadka tej pamięci. Sztafeta wdzięcznej polskiej pamięci ruszyła z siłą napędową proroczego wezwania św. Jana Pawła II: „I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością, taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,… abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy. Proszę was: abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, abyście od Niego nigdy nie odstąpili, abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka, abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.  Proszę was o to…”( Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na Błoniach – Kraków, 9 czerwca 1979r.)
 W duchu tego wezwania o zobowiązaniu Kościoła , państwa i każdego z nas do wdzięcznej pamięci i troski o duchowy depozyt tych, którzy nas poprzedzili w pielgrzymce wiary, mówił w homilii ks. płk Zbigniew Kępa. Ksiądz Kępa jest duchowym opiekunem Konfraterni św. Jakuba przy katedrze polowej .- Kościół przywiązuje wielką wagę do przechowywania w żywej pamięci ważnych wydarzeń z przeszłości…Szczególną częścią tej pamięci są słowa i czyny Jezusa Chrystusa mówił na wstępie ks. Kępa. Do skarbca pamięci Koscioła kapelan SG zaliczył także objaśnienia świętych tekstów przekazane przez Ojców Kościoła. W tym porządku mieści się także wciąż uobecniana we Mszy św. pamięć o ustanowieniu w Wieczerniku Najświętszego Sakramentu: „to czyńcie na moją pamiątkę” . Zmartwychwstały Chrystus polecił Apostołom: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody”. - Aby nauczać, biskup, kapłan, diakon musi w swej pamięci zachować treść tego przekazu, podkreślił ks. Zbigniew Kępa. W żywej pamięci Kościoła jest także wspominanie tych, którzy prowadzili święte życie. - W klasztorach i seminariach odczytuje się codziennie Martyrologium, czyli księgę, w której pod każdym dniem odnotowano śmierć błogosławionego lub świętego, mówił ks. Zbigniew. Nieustającą pamięcią Kościoła otoczeni są wszyscy wierni zmarli. - W drugiej modlitwie eucharystycznej kapłan modli się: „Pamiętaj także o naszych zmarłych braciach i siostrach, którzy zasnęli z nadzieją zmartwychwstania, i o wszystkich, którzy w Twojej łasce odeszli z tego świata.”
 Dziekan Straży Granicznej wskazał także o na moralne zobowiązanie państwa, pracodawców i innych instytucji publicznych w sferze pamięci.- Taki moralny obowiązek mają różne instytucje, wobec swoich byłych pracowników, i przede wszystkim państwo wobec swoich obywateli a także i tych, którzy będąc obywatelami innych państw, wiele uczynili dla naszej ojczyzny i dla naszych Rodaków, podkreślił. Ks. Kępa przypomniał dalej zasługi Rosy Bailly dla Polaków i polskich żołnierzy internowanych we Francji czasie II wojny światowej. -Była Francuzką, osobą wierzącą, dla której wiara w Boga wiele znaczyła, która z Ewangelii czerpała siły dla swego życia, działalności i poświęcenia dla naszych rodaków, mówił dalej.
Kapelan zacytował dalej fragmenty listów Rosy Bailly, które są świadectwem jej empatii i przenikliwości.- W liście z 25 października 1940 r. adresowanym do Polaków, którzy zostali umieszczeni w specjalnych obozach pisała:„Przybyliście do Francji z narażeniem życia, by walczyć u boku Francuzów. Wielkie nieszczęście spadło na Polskę, ale wy byliście pewni, że znajdziecie we Francji drugą ojczyznę i wierzyliście w zwycięstwo ostateczne. Lecz oto Francja padła i wy zostaliście zmuszeni zaprzestać walki. Żandarmi wyłapywali was; zostaliście sprowadzeni do obozów; oto chwilowo jesteście pozbawieni wolności”. I dalej zamieściła tam gorzką refleksję: „Wolność taka droga duszom polskim, ta wolność za którą ojcowie wasi i wy sami walczyliście na wszystkich polach bitew Europy i Nowego Świata. Ta wolność została wam ograniczona i o przez kogo? Przez Francuzów, również bojowników wolności, i waszych towarzyszy broni.”
  Rosa Bailly, przypomniał ks. Kępa ,zdawała sobie sprawę, że źródłem siły do przetrwania dla Polaków jest mocna i silna wiara w Boga. W kolejnym liście do Polaków (szóstym) napisała: „W miasteczkach i wsiach wolnej Francji jest ta Polska, którą kocham, którą podziwiam, której poświęciłam swe życie. Nie okazuje się już ona we wspaniałych szatach Krakowa, lub ożywionych alejach Warszawy, ani w kaplicach świętych Częstochowy i Ostrej Bramy… Ale to jednak zawsze Polska ze swym poczuciem wielkości, ze swą głęboką pobożnością i wielkodusznością bez granic, ze swą poezją i swą uczuciowością.”  W listach ,które podpisuje „Wasza Różyczka”, zachęca do modlitwy i do rozmyślań oraz do pogłębionej refleksji, bo to może stać się ważnym kapitałem na dalsze życie. : „Przyjaciele, jest to wielka łaska, jaką niebo nam daje. Samotność jest kąpielą, oczyszczającą ducha: wyjdziemy z niej odrodzeni. Nauczmy się tylko wykorzystać tą przymusową bezczynność. Te godziny rozpościerające się przed nami jak bezdrożne stepu, zasiejmy naszymi rozmyślaniami… Za prędko wydaje się nam, że mamy do czynienia z chmurami, które rozlatują się, gdy na nie patrzymy. A jednak, jeśli wytrwamy, jakież plony żyzne i złote zrodzą się z naszych wysiłków!”, przypomniał ks. Zbigniew Kępa fragment 8. Listu Rosy do polskich przyjaciół
Eucharystię koncelebrowali z bp. Guzdkiem ks. płk Zbigniew Kępa oraz ks. ppor. Daniel Piejko. We Mszy św. uczestniczyli Jacek Polańczyk, który reprezentował Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, płk Robert Jaroszuk, szef Wojskowego Centrum Geograficznego, Robert Bauer, szef Infrastruktury Geodezji i Kartografii, Jacek Macyszyn, kurator Muzeum Ordynariatu Polowego a także członkowie Konfraterni św. Jakuba Starszego, którzy byli inicjatorami powstania tablicy.
Po błogosławieństwie wierni udali się do Kaplicy Pamięci, znajdującej się na lewo od wejścia do katedry, gdzie odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy. W Muzeum Ordynariatu Polowego obejrzeli też wystawę poświęconą Rosie Bailly. Szczególnym eksponatem jest Krzyż zaprojektowany do kapliczki w Idron przez prof. Jana Sarnickiego, dowódcę internowanych żołnierzy, nauczyciela geografii w liceum w Wadowicach, którego absolwentem był Karol Wojtyła, przyszły święty Jan Paweł II.

***
Rosa Dufour Bailly urodziła się 14 marca 1890 we francuskim Saint-Florent-sur-Cher. Od 1916 roku była nieformalnym ambasadorem Polski i spraw naszej ojczyzny we Francji. Jako nauczycielka literatury francuskiej w żeńskim gimnazjum w Cahors zainicjowała akcję „Grosik Polski” (sou polonais), celem której była zbiórka datków dla polskich sierot. W 1919 r. założyła towarzystwo Les Amis de la Pologne (Przyjaciele Polskie), którego została sekretarzem generalnym. W okresie plebiscytów w 1921 r. agitowała za przyłączeniem Górnego Śląska do Polski. W okresie międzywojennym stowarzyszenie zorganizowało w 246 miastach Francji ok. 1400 manifestacji propagujących polskie sprawy. W tym okresie stowarzyszenie wydało 56 broszur i książek w nakładzie ok. 400 tys. egzemplarzy na temat Polski.
Wybuch II wojny światowej zmienił działania kulturalno-informacyjne stowarzyszenia i Rosy Bailly, na pomoc humanitarną udzielaną polskim żołnierzom oraz cywilnym uchodźcom: kobietom i dzieciom, żyjącym w dramatycznych warunkach w schroniskach i obozach. Internowanym w strefie Vichy, wysyłała paczki, szukała dla nich pracy, aby mogli legalnie opuścić obozy, lobbowała wśród Francuzów, by pomagali polskim jeńcom.

Jako osoba głęboko wierząca Rosa w swych „Listach do Polaków” wielokrotnie wskazywała wiarę w Boga, jako niewyczerpane źródło siły. W jednym z nich zwróciła się do Polaków z prośbą o budowę kapliczek obozowych, które miały pomóc odnaleźć żołnierzom sens życia w Bogu i być stacjami „Kalwarii Narodu Polskiego”. Jednocześnie miały stanowić symbol chrześcijańskiego przebaczenia Francuzom, których zaniedbania i zaniechania, w opinii Rosy, doprowadziły do wybuchu wojny. Do dziś na ziemi francuskiej stoją dwie takie kalwaryjskie stacje. Pierwsza to kapliczka lotników w Septfonds, przed którą co roku 8 maja gromadzą się Francuzi oraz Polacy mieszkający we Francji oraz druga, w Idron, gdzie, co roku, w maju modlą się polscy żołnierze uczestniczący w Międzynarodowej Pielgrzymce Żołnierzy do Lourdes.
Po zakończeniu II wojny światowej, ze względu na sytuację geopolityczną, Rosa Bailly nie mogła już w pełni realizować swojej polonofilskiej misji. Starała się jednak nadal działać na rzecz Polski. Jako sprzeciw wobec odebrania Polsce Lwowa wydała książkę „Lwów se libère” (wydanie polskie pt. „Miasto walczy o wolność. Obrona Lwowa w latach 1918-1919”, 2011). W latach 60. kilkakrotnie odwiedzała Polskę. Przekazała kilkaset eksponatów do Muzeum Narodowego w Warszawie, biblioteki w Kurniku i Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.
Rosa Bailly była autorką książek o Polsce oraz zbiorków poezji. Przekładała również na język francuski polską poezję (m.in. Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Juliana Tuwima). Została uhonorowana licznymi polskimi odznaczeniami, m.in. w 1969 otrzymała nagrodę polskiego Pen Clubu. Zmarła w podpirenejskim Pau 14 czerwca 1976. W dniu pogrzebu jej trumna była przykryta biało-czerwoną flagą.
Rosa Bailly była damą Orderu Odrodzenia Polski. Jej imieniem nazwano uliczkę na warszawskim Bemowie, przedszkole oraz jeden ze skwerów w Krakowie.
W 2013 r. grób Rosy Bailly w Pau miał zostać zlikwidowany z powodu nieopłacania kwatery. Cały majątek przekazany przez nią został przekazany najpierw klasztorowi w Pau, a po jego likwidacji miejscowemu muzeum, który także zostało zamknięte. Dzięki Polakom mieszkającym we Francji miejsce spoczynku Rosy Bailly zostało uratowane. Przed dwoma laty na jej grobie, z inicjatywy Zygmunta Szczepaniaka, żołnierza gen. Władysława Andersa, mieszkającego niedaleko Pau oraz wiernych Ordynariatu Polowego, pojawiła się nowa, dwujęzyczna tablica przywieziona tam przez polskich pielgrzymów oraz krzyż poświęcony w zeszłym roku w katedrze polowej.

Elżbieta Szmigielska – Jezierska/kes
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;