Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
wrzesień
2017-09-17
Kazanie Biskupa Polowego Józefa Guzdka podczas Mszy św. w 78. rocznicę agresji sowieckiej Rosji na Polskę
Muzeum Katyńskie

Powracamy dziś myślą do tragicznych wydarzeń z 17 września 1939 roku, kiedy Polska została napadnięta przez sowiecką Rosję. Z tamtego czasu zachowało się wiele świadectw o okrucieństwie i braku poszanowania ludności cywilnej oraz żołnierzy wziętych do niewoli. Pogwałcone zostało prawo wojenne, czego najwymowniejszym potwierdzeniem jest zbrodnia katyńska.

Nie był to jednak odosobniony krwawy epizod w historii narodów polskiego i rosyjskiego w XX wieku. Na długo przed 17 września 1939 roku zapadła decyzja o unicestwieniu Polski i polskiego narodu. Stalin dotknięty klęską z roku 1920 postanowił wykonać wyrok na Polsce. Wspomnę, że w tym roku przypada 80. rocznica tzw. „operacji polskiej”, przeprowadzonej przez NKWD w latach 1937–1938. W tamtym czasie brutalnym represjom zostały poddane dziesiątki tysięcy polskich rodzin zamieszkałych za wschodnią granicą Rzeczpospolitej. Oficjalne sowieckie dokumenty mówią o aresztowaniu wówczas niemal 140 tys. obywateli rosyjskich pochodzenia polskiego, spośród których zamordowano ponad 111 tys., resztę zaś zesłano do więzień i obozów pracy. To szokujące liczby: zginęło wtedy pięć razy więcej Polaków niż podczas zbrodni katyńskiej.

Żądza zemsty była jednak większa. Sąsiad ze Wschodu chciał dosięgnąć i ukarać większą część narodu polskiego. Dlatego najpierw potajemnie został podpisany pakt Ribbentrop – Mołotow, czego następstwem był rozbiór Polski pomiędzy dwa totalitarne państwa: Niemcy i Rosję. Na terenach, które okupowała Armia Czerwona, dla Polaków nastał czas wielkich prześladowań. Wiosną 1940 roku zapełniły się ciałami pomordowanych żołnierzy, funkcjonariuszy i urzędników państwowych doły śmierci w Katyniu, Charkowie, Miednoje, Bykowni i w wielu innych miejscach. W okresie od września 1939 do czerwca 1941 roku, w wyniku masowych deportacji kilkaset tysięcy osób trafiło na Wschód. Na szlakach kolejowych wiodących na Sybir, za kołem podbiegunowym i na stepach Kazachstanu bielały w słońcu kości naszych rodaków, którzy zmarli na skutek chorób, głodu i morderczej pracy, bądź też zostali zamordowani.

Ale to też nie był koniec golgoty polskiego narodu. Już od 1944   roku Sowieci na nowo poczuli się gospodarzami kraju nad Wisłą. Do dziś z różnych miejsc wydobywamy doczesne szczątki i przywracamy pamięć o tych, którzy nie zgadzając się na nową niewolę podjęli walkę, płacąc cenę więzienia, zsyłki na Sybir i składając swoje życie na ołtarzu wolności.

Bracia i Siostry.
To przypomnienie kilku faktów z historii polsko-rosyjskiej w XX wieku jest nam niezwykle potrzebne, aby dojść do stwierdzenia, że napaść sąsiada ze Wschodu 17 września 1939 roku nie była jednorazowym wydarzeniem, ale kontynuacją zbrodni na polskim narodzie.

Co było zasadniczym motywem prześladowania narodu polskiego? Co sprawiło, że tak wielu naszych rodaków z Kresów Wschodnich nigdy już nie powróciło „na Ojczyzny łono”?
Odpowiedź zawarta jest w jednym słowie: nienawiść! Józef Stalin, sprawujący po śmierci Lenina absolutną władzę, żył chorobliwą obawą przed „polskimi szpiegami” nasyłanymi przez wywiad II RP oraz pielęgnował w sobie chęć zemsty wobec narodu, który oparł się sowieckiej agresji w 1920 r. Dlatego podjął decyzję o skutecznym rozprawieniu się z polską społecznością w Związku Radzieckim wedle zasady, którą wyznawał: „Nie ma człowieka, nie ma problemu”. Ponieważ Polacy byli odporni na sowietyzację, nie porzucali swych tradycji i zwyczajów oraz nie poddawali się procesowi ateizacji – musieli zginąć. W otchłani stalinowskiego szaleństwa znikały całe polskie rodziny, nie pozostawał nikt, kto mógłby podjąć obowiązek przekazania prawdy następnym pokoleniom.

Bracia i Siostry.
Należy przypominać wydarzenia z przeszłości. Ale to nie wystarczy! Nie wystarczy także diagnoza przyczyn wielkiego prześladowania Polaków przez sowiecką Rosję. Należy koniecznie stawiać pytanie o przyszłość. Trzeba zapytać, co należy uczynić, aby przerwać spiralę nienawiści, chęci odwetu i zemsty? 

Ewangelia podpowiada, że na te schorzenia duszy człowieka, ludów i narodów są dwa skuteczne lekarstwa: prawda i przebaczenie. Jezus powiedział wprost: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” – od nienawiści, niechęci i pragnienia zemsty. Więcej – prawda jest warunkiem wolności! Tylko dzięki niej można zamykać nawet najtrudniejsze rozdziały w życiu osobistym i rodzinnym, narodowym i pomiędzy zwaśnionymi narodami. 

Drugim niezbędnym lekarstwem na  przerwanie spirali nienawiści i chęci zemsty jest przebaczenie. Ten apel wybrzmiał w dzisiejszą niedzielę we wszystkich świątyniach katolickich na całym świecie. 

Autor pierwszego czytania z Księgi Mądrości woła: „nie miej w nienawiści bliźniego”, wszak „złość i gniew są obrzydliwościami”. Ponadto zachęca: „Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy”. I ostatecznie przestrzega: „Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci”.
Podobne przesłanie zawarte jest w odczytanym dziś fragmencie z Ewangelii św. Mateusza: Jeśli nie potrafisz przebaczyć bliźniemu, nie licz na Boże przebaczenie i miłosierdzie.

Bracia i Siostry.
„Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” (1J 3,15a) – napisał św. Jan Apostoł. Dobrze rozumiał te słowa bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który słowa: „Zło dobrem zwyciężaj” uczynił dewizą kapłańskiej posługi. Nigdy prawdy nie zdradził! Był jej głosicielem i świadkiem nawet za cenę męczeńskiej śmierci. Jednocześnie był orędownikiem przebaczenia i pojednania zwaśnionych stron. W ostatnim kazaniu wygłoszonym 16 października 1984 roku w Bydgoszczy tak mówił: Prośmy Chrystusa Pana, (…) by nasze codzienne życie było przepełnione prawdą; abyśmy w naszym codziennym życiu okazywali męstwo w walce o wartości prawdziwie chrześcijańskie; byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy”.

Te słowa w życiu wielu osób przyniosły piękny owoc wierności Bogu, który wzywa do wychodzenia poza krąg wzajemnej nienawiści w stronę przebaczenia i pojednania. Słuchacze bł. ks. Jerzego w godzinie jego męczeńskiej śmierci zdali egzamin z wierności chrześcijańskim wartościom. Podczas Mszy św. 30 października, ogłoszono, że ciało księdza Jerzego zostało wyłowione z Wisły. Ks. Antoni Lewek, przyjaciel Popiełuszki, wezwał tłum zebrany w kościele św. Stanisława Kostki i wokół świątyni, aby przyjął tę tragiczną wiadomość odrzucając to, co nie jest zgodne z duchem Ewangelii: nienawiść i chęć zemsty. Po latach wspomina, że „wtedy zdarzyło się coś wstrząsającego. Trzy razy wszyscy powtórzyli za kapłanem:  i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. To była chrześcijańska odpowiedź na niechrześcijański czyn morderców” (George Weigel, Świadek nadziei, s. 609).

Drodzy Uczestnicy dzisiejszej liturgii.
Czy poruszeni słowem Bożym potrafimy uwolnić się od nienawiści? Czy – zanim przystąpimy do Komunii świętej – będziemy mogli z całą świadomością wypowiedzieć słowa: „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”? Tu, podczas Mszy św. przy Muzeum Katyńskim, te słowa z Modlitwy Pańskiej są wezwaniem do weryfikacji prawdy o jakości naszego chrześcijaństwa! Obyśmy brakiem przebaczenia, pielęgnowaniem nienawiści nie zamykali Bogu drogi do odpuszczenia naszych win.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;