Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Nasza Służba - Wybrane artykuły
RELIKWIA Z KOZIELSKA

(Artykuł został zamieszczony w „Naszej Służbie”, nr 9/2001, s. 4.) 3 kwietnia 1940 r. z dawnego klasztoru w Kozielska, w którym władze sowieckie urządziły obóz dla polskich jeńców wojennych, wyruszył pierwszy transport, liczący ok. 70 osób. Stacja kolejowa Gniezdowo, położona na zachód od Smoleńska, stanowiła kres odbywanych koleją podróży. Stamtąd więzienny autobus, tzw. czornyj woron, przewiózł jeńców do pobliskiego Katynia, miejsca kaźni... Wiosenną porą, rozpoczęła się martyrologia polskich jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie... Kainowa zbrodnia, do dziś poruszająca polskie sumienia. Wól. rocznicę pierwszej wywózki z Kozielska, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, Wojska Polskiego, Rodziny Katyńskie, kombatanci złożyli wieńce i kwiaty pod warszawskim Pomnikiem Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Za ofiary tamtej zbrodni, a także o błogosławieństwo pokoju i pojednanie między pobratymczymi narodami modlili się kapelani Wojska Polskiego: Ks. ppłk January WĄTROBA, proboszcz Katedry Polowej WP i Ks. ppłk Marian BENDZA z Ordynariatu Prawosławnego. Kilka dni później (7 kwietnia), w Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się doroczna sesja pt.: „Zbrodnia Katyńska - próba bilansu", zorganizowana przez Niezależny Komitet Historyczny Badania Zbrodni Katyńskiej i Polską Fundację Katyńską. Sesja zgromadziła szerokie i reprezentatywne grono osób od lat pracujących na rzecz ujawnienia okoliczności katyńskiej zbrodni. Jednym z jej uczestników był Biskup Polowy Wojska Polskiego, który między innymi mówił o spoczywającym na współczesnej generacji obowiązku umacniania pamięci o narodowej historii, o potrzebie jednoznacznej oceny moralnej i prawnej zbrodni katyńskiej. Biskup Polowy nawiązał do wydarzenia, które miało miejsce 15 stycznia 2001 r. (pisaliśmy o nim w nr 3 (199) NS) kiedy to z rąk Pani Bożeny ŁOJEK i Panów prof. Jacka TRZNADLA i płk. dr. Marka TARCZYŃSKIEGO otrzymał relikwię niezwykłą: „wykonany przez por. Henryka GORZECHOWSKIEGO, więźnia Kozielska i ofiary Katynia, na kawałku deski z obozowej pryczy, opatrzony datą 28 lutego 1940, wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej - Matki Miłosierdzia". Przypomnijmy nieco szerzej tę niezwykłą, poruszającą historię. W obozie w Kozielsku, pośród ok. 4,5 tyś. polskich jeńców, znalazło się dwóch Henryków GORZECHOWSKICH - ojciec i syn. Henryk GORZECHOWSKI - senior, urodzony w 1892 r., był młodszym bratem Jana GORZECHOWSKIEGO, ps. „JUR", wybitnego członka Organizacji Bojowej PPS, bliskiego współpracownika Józefa PIŁSUDSKIEGO, legionisty, generała brygady WP, męża znanej pisarki Zofii NAŁKOWSKIEJ. Podczas rewolucji październikowej Henryk GORZECHOWSKI znalazł się w Rosji. Wraz z żoną Julią, utalentowaną śpiewaczką (po II. wojnie światowej była profesorem w łódzkiej Akademii Muzycznej), był więziony na Łubiance. Na granicznym moście w Małaszewiczach państwo GORZECHOWSCY zostali wymienieni na znanego działacza komunistycznego i współpracownika Lenina, Karola Radka z żoną. Henryk GORZECHOWSKI walczył z bolszewikami w l920 r., służył w Wojsku Polskim do 1930 r., później osiadł w Gdyni. W 1939 r. znów założył oficerski mundur służąc w Ośrodku Zapasowym 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Jako dowódca konnego taboru, ewakuowanego na Kresy Wschodnie, został wzięty do niewoli sowieckiej w rejonie Równe - Włodzimierz Wołyński. W ręce bolszewików dostał się również Henryk GORZECHOWSKI - junior, który jako świeżo upieczony maturzysta, rozpoczął w lipcu 1939 r. żołnierską służbę w 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. W początkach października ojciec i syn spotkali się w obozie w Kozielsku. Obóz ten został urządzony w zabudowaniach dawnego klasztoru, miejscu wzniesionym na Bożą chwałę, uświęconym kilkuwiekową modlitwą. Kozielski klasztor, ufundowany w XVI w. przez ród Ostrogskich, zasiedlali najpierw OO. Bazylianie, a później, po zajęciu tych ziem przez Iwana Groźnego, mnisi prawosławni - usunięto ich stąd w czasie rewolucji bolszewickiej. Złupiony i zbezczeszczony klasztor i kościół zamieniono na magazyn, a jesienią 1939 r. ulokowano tu polskich jeńców. 28 lutego 1940 r. przypadła 19. rocznica urodzin Henryka GORZECHOWSKIEGO - juniora. Tego dnia od swego ojca - współwięźnia otrzymał niezwykły prezent: wyrzeźbiony na kawałku deski odciętej z więziennej pryczy wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej, emanujący szlachetnością i prostotą. Madonna Kozielska - tak ją nazywał Henryk GORZECHOWSKI - nie trzyma w ręku berła, nie ma na ręku Dzieciątka. Pochyla głowę w pokorze, w oczekiwaniu na to, co powie Jej Syn - Pan ludzkich dróg. Patrząc na rzeźbę odnieść można wrażenie, że jest ona także wyrazem głębokiej miłości ojca do młodocianego syna, niepokoju o jego los. Z początkiem kwietnia 1940 r. rozpoczęły się wywózki więźniów dr Bożena Łajek Prezes Zarządu z Kozielska. 28 kwietnia na porannym apelu wyczytano nazwisko: Henryk GORZECHOWSKI. Stanęło ich dwóch - ojciec i syn. - Starik. Sobirajties s wieszczami - zadecydował oficer. Ojciec odjechał w nieznane - stacją końcową tej podróży był Katyń. W obozie pozostał syn i wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Henryk GORZECHOWSKI - junior uniknął katyńskiej kaźni. W czerwcu 1940 r. został przeniesiony do obozu w osadzie Pabliszew Bór, potem trafił do Griazowca, po podpisaniu układu Sikorski - Majski wyszedł na wolność. Przez Murmańsk przedostał się do Anglii, służył w brytyjskiej marynarce wojennej, a później w l. Dywizji Pancernej Gen. Stanisława Mączka. Po wojnie wrócił do rodzinnej Gdyni, wraz z nim wróciła relikwia Kozielska, jego największy skarb, przechowywany przez lata w domowym zaciszu - pamiątka po ojcu, którego nazwisko odnalazł na ogłoszonej w l943 r. liście ofiar Katynia. Po śmierci Henryka GORZECHOWSKIEGO (zmarł jesienią l989 r.) relikwia Kozielska, została wydobyta z rodzinnego schowka. Pokazywano ją na wystawie w Muzeum Wojska Polskiego, kościołach Gdyni, jej reprodukcja trafiła do wydawnictw i książek poświęconych obozowi w Kozielsku i tragicznie więzionym tam Polakom. Z biegiem czasu utrwalała się świadomość, że jest to pamiątka wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, swoisty świadek ostatnich miesięcy życia więźniów z Kozielska, męczenników polskiej Golgoty Wschodu, a także wyraz polskiej żołnierskiej miłości i ufności pokładanej w Matce Zbawiciela. Zbliża się czas, kiedy ta relikwia, dar miłości ojca do syna i świadectwo obozowej religijności, doczeka się wywyższenia. „Jest moim zamierzeniem - powiedział Biskup Polowy podczas sesji na Zamku Królewskim - aby tej obozowej, Kozielskiej relikwii, wyrzeźbionej rękoma Polskiej Fundacji Katyńskiej jednego z naszych Braci zamordowanych na Wschodzie - zbudować tron chwały w Katedrze Wojska Polskiego (...). Będziemy do niej - Matki Miłosierdzia - modlić się, aby dalej u Syna swego orędowała za tymi naszymi Braćmi - zamordowanymi na Wschodzie, którzy choć umarli żyją w pamięci naszego Narodu - dziedzica ich ofiary. Bowiem jak mówi Zygmunt Krasiński: „Kto w poświęcenia zmarł godzinie, Ten się w drugich przelał tylko". Niech ten duch miłości i poświęcenia, który pozostał w naszych sercach, nie zginie w młodej generacji. Niech towarzyszy Polsce jutra, która wyrasta z tamtej ofiary naszych Braci zamordowanych na Golgocie Wschodu".
Jędrzej Łukowy
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;