Czwartek, 26 październik 2017 r.
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Coraz bardziej wzrastać w łasce oto cel życia naszego. A prowadzi nas „Łaski pełna” Maryja.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
luty
2015-02-19
O Zmarłym kapelanie, śp. kmdr. Zbigniewie Kłusku: „Przy Tobie nikt nie czuł się samotny” (uroczystości pogrzebowe w Lubczy)

Przyjechali  z daleka,  z różnych garnizonów Polski.  Zewsząd, gdzie zostawił swoje kapłańskie serce, które wzorował na  Najświętszym Sercu Pana Jezusa. W rodzinnej Lubczy, w Kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie odprawił  prymicyjną Mszę św., zakończył swoją doczesną pielgrzymkę. Wdzięczne za życie  kapelana Zbigniewa Kłuska tłumy modliły się 19 lutego 2015r.,  przy jego trumnie o wieczne życie z Bogiem. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp rzeszowski Edward Białogłowski.

Przez  22. lata służył  jako kapłan, niosąc Chrystusa ludziom w mundurach. Przywracał wielu żołnierzom, podoficerom, oficerom pokój serca w konfesjonale. Teraz, „gdy wieko trumny przykryło jego  pogodną twarz”, jak  usłyszeli uczestnicy pogrzebu – wdzięczni ludzie w mundurach nie zawiedli. Były poczty sztandarowe, posterunki honorowe, orkiestra, kompania honorowa. Ale największą wdzięczność okazali ci, którzy ofiarowali mu modlitwę, komunię św. w jego intencji.  Z odległej Piły, z  Kościoła Garnizonowego, parafii wojskowo - cywilnej pw. Matki Bożej Królowej Polski, gdzie posługiwał już jako ks. kmdr rezerwy przyjechali parafianie na wcześniejsze czuwanie modlitewne. Odszedł od nich nagle,  w swojej rodzinnej Lubczy, więc przyjechali za swoim proboszczem.

Biskup polowy WP Józef Guzek podziękował w specjalnym liście ,odczytanym na wstępie liturgii przez wikariusza  generalnego, ks. płk. Januarego Wątrobę, za  22. lata wiernej i dyspozycyjnej  służby kapłańskiej ks. kmdr. rez. kanonika kapituły św. Elżbiety Węgierskiej we Wrocławiu, ks. Zbigniewa Kłuska. Biskup polowy podziękował także Bogu za rodzinę  (nieżyjących rodziców) i wspólnotę parafialną, w której dojrzewało jego powołanie do kapłaństwa. W  Kościele w Lubczy , przyjął chrzest, przystąpił do 1.komunii św. i otrzymał siedem darów Ducha św. w sakramencie bierzmowania.

– Każda śmierć przychodzi za szybko – tak jest w porządku logiki ludzkiej, mówił m.in. we wprowadzeniu do mszy św. proboszcz kościoła w Lubczy, ks. Marek Kuzak - ale  odejście kapłana to przede wszystkim  możliwość podziękowania Panu Bogu za jego życie, powołanie, wiarę, bo” w życiu i śmierci należymy do Pana”.  Księdza Zbigniewa śmierć  zastała w wieku 56 lat. Odejście kapłana to też wezwanie do modlitwy o nowe powołania kapłańskie, bowiem Kościół potrzebuje nowej krwi, podkreślał proboszcz z Lubczy u progu Wielkiego Postu.

- W każdy czwartek biegniemy myślą do wieczernika, mówił m.in. ks. Marek Kuzak, bo to dzień ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa, szkoła służby. Przy tym ołtarzu,  w tym wieczerniku w Lubczy stawał też ks. Zbigniew Kłusek, aby obdarzać  Słowem Bożym i sakramentami.

- Prośmy Boga, zakończył słowo wprowadzenia gospodarz parafii w Lubczy, byśmy o swoim życiu myśleli w perspektywie wieczności.

Homilię pogrzebową wygłosił ks. Józef Mróz, ówczesny proboszcz pierwszej parafii księdza Zbigniewa Kłusaka w Borowej Mieleckiej. Ksiądz Mróz  podzielił się z uczestnikami liturgii pogrzebowej w Kościele w Lubczy m.in. świadectwem dobra, jakie pozostawił zmarły  jako kapłan  diecezji rzeszowskiej (10 lat posługi) , a potem kapelan Ordynariatu Polowego (22 lata posługi).

- Kościół , nasza Matka, mówił ks. Mróz na wstępie homilii, przypomina nam w dzisiejszej liturgii słowa naszego Zbawiciela: A kto by chciał mi służyć, niech idzie za mną. A gdzie ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto mi służy, uczci go mój ojciec…
To potrzeba serca zgromadziła nas dzisiaj przy trumnie ks. Zbigniewa Kłuska, mówił dalej ksiądz z Borowej.
Kapłan przypomniał dalej, jak powinniśmy starać się uczestniczyć w eucharystii pogrzebowej, aby była owocna dla zmarłego i dla nas samych. – Niech Jezus zobaczy naszą wiarę, wyrażającą się w żarliwej modlitwie i przyjęciu komunii św. ofiarowanej za Zmarłego – to nasz dar wdzięczności dla niego. – „Widząc ich wiarę, Jezus ulitował się nad nimi” – czytamy w  ewangelii.  Eucharystia mobilizuje nas , byśmy prowadzili dalej piękne życie, podkreślił ks. Józef Mróz.
- Kiedyś chciano ośmieszyć – podał dalej ks. Mróz przykład ewangelicznej jednoznacznej postawy w życiu publicznym – francuskiego pisarza katolickiego , laureata nagrody Nobla w 1952 r, Francoisa Mauriaca. Dziennikarz francuski zapytał : - Panie Mauriac, Pan jest tak mądrym człowiekiem. Dlaczego Pan wierzy w Boga? Co też ten Pan Bóg przygotował Panu w niebie?
- Ja się Panu Bogu nie mieszam – odpowiedział pisarz. A czy Pan jest ojcem? – zapytał dziennikarza. To wie Pan, że dobry Ojciec da swojemu dziecku to co najlepsze i najpiękniejsze…
Ludzie obdarzeni łaską wiary wiedzą bowiem, że „ani oko  nie widziało, ani ucho nie słyszało… co Bóg przygotował tym, którzy Go miłują”…
Nasze życie, podkreślał  ks. Mróz, zmierza do radosnego spotkania z Bogiem, do powrotu do domu Ojca, jeśli tylko weźmiemy sobie do serca m.in. hasło obecnego  roku duszpasterskiego: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.  Nawrócenie to bowiem radość odzyskania Boga w swoim życiu.
- Nie chcemy rozpaczać po śmierci naszych bliskich, przypomniał dalej ks. Józef Mróz słowa św. Hieronima, ale być wdzięczni, że ich mieliśmy. – Co więcej , dodał, że ich nadal mamy. Bo  on , zmarły nadal pozostaje we wspólnocie Bożej, jedynie nas wyprzedził w drodze.

 Za co dziś Bogu  dziękujemy w dniu pogrzebu ś.p. ks. Zbigniewa Kłuska?
Ks. Mróz przywołał owoc gorliwości młodego wikariusza z  Borowej, obdarzonego charyzmatem pracy z młodzieżą – To wielki dar , podkreślił.
Przygotowywał  z młodzieżą z sześciu wiosek liturgię, w pracy z grupami młodzieżowymi przy parafii był bardzo gorliwy. Przygotował 10 chłopców do posługi lektora. To ci chłopcy wzięli udział w poświęceniu nowego kościoła, ale ks. Kłusek za równie ważną uznawał budowę kościoła wewnętrznego –  w duszach młodych ludzi.
Przygotował z młodzieżą pierwsze przedstawienie w nowym Gminnym Ośrodku Kultury. A były to jasełka przypomniał ks. Mróz.  Wiemy, jak wtedy w PRL , patrzono na pracę kapłana, dodał… Dlatego Pan pobłogosławił jego pracę.  Owocem pracy, modlitwy i gorliwości ks. Zbigniewa Kłuska  były powołania kapłańskie i zakonne. Czterech kleryków zostało kapłanami,   a spośród dziewcząt trzy zostały zakonnicami. – Wszyscy modlą się dziś z nami , podkreślił ks.Mróz, obecni w kościele, a także w miejscach posługi, jak siostra Barbara na dalekiej Syberii przy granicy z Chinami.
Pierwszy proboszcz księdza Kłuska przypomniał również jego pielgrzymki z młodzieżą na Jasną Górę. – Z Borowej wychodziło wówczas 60.osób.
Ks. Józef wskazał dalej na inny rys kapłaństwa zmarłego – wrażliwość serca.
- Gdy byłem poddany dwóm operacjom na serce, przejął wiele obowiązków w parafii. Nigdy nie powiedział, że mu trudno, nie narzekał. W parafii Stary Wiśnicz, razem z innymi wikariuszami zaopiekował się staruszkiem kapłanem, przy którym trzeba było „wykonywać wszystkie posługi”…
Wspominając dobro, które pozostawił w środowisku wojskowym , kapłan zwrócił uwagę na jego posługę w konfesjonale. – Przywracał radość Bożego pokoju w sercach, bo bez niego życie człowieka nie ma sensu.
Kapłan wskazał w tym kontekście na świadectwo znanej aktorki, 100 letniej jubilatki, Danuty Szafarskiej.
Dzięki świadectwu i słowom księdza Jerzego Popiełuszki, po 40 latach przystąpiła do spowiedzi w Kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Owocem radości odnalezienia Boga w życiu był m.in. chrzest jej dorosłej córki i wnuka.
Na zakończenie homilii ks. Mróz przypomniał, że  parafia w Lubczy przygotowuje się do nawiedzenia peregrynującego obrazu Jezusa Miłosiernego.
- Święta siostra Faustyna, czując zbliżającą się śmierć tak pisała o ostatnim dniu swojego życia : - „O dniu jasny i piękny...cieszę się tym ostatnim rysem, który mój Boski Artysta położy na duszy mojej.. .W tym dniu po raz pierwszy wyśpiewam przed Niebem i ziemią pieśń niezgłębionego Miłosierdzia Bożego.
Módlmy się, aby śp. ks. Zbigniew Kłusek jak najprędzej mógł wyśpiewać przed Niebem i ziemią pieśń niezgłębionego Miłosierdzia Bożego, zakończył homilię ks. Józef Mróz.

Słowa pożegnania przy trumnie ks. kmdr. rez. kanonika Zbigniewa Kłuska wypowiedzieli: kolega kursowy z seminarium tarnowskiego ks. Stanisław Fabiś, dziekan z Piły ks. Stanisław Oracz, ks. Alfred Kurek z Nowego Sącza, Józef Pióro w imieniu wspólnoty parafialnej z Piły, płk Wiesław Gierek z Piły.

- Dziękujemy za Twoją radość, odpowiedzialność umiejętność wsłuchiwania się w drugiego człowieka… Przy Tobie nikt nie czuł się samotny, podkreślił m.in. kolega z seminarium ks. Fabiś. Miałeś dystans do siebie. Wieko trumny przysłoniło Twoją pogodna twarz, nie zobaczymy już twojego uśmiechu, mówił  żegnając kolegę.

Wiele wzruszających wspomnień i świadectw padło przy trumnie w Kościele w Lubczy…

Po egzekwiach  trumna z ciałem Kapłana na wzór Serca Jezusowego, niesiona na ramionach mężczyzn z Lubczy, spoczęła na miejscowym cmentarzu.

Bardzo długi kondukt pogrzebowy prowadził biskup rzeszowski Edward Białogłowski.

***

Ks. kan. płk rez. Zbigniew Kłusek, ur. 06.03.1958  w  Lubczy, był synem Stanisława i Cecylii Machota,.
Maturę zdał w 1977 roku w  LO w Jodłowej, a następnie odbył studia 22.09.1977-22.05.1983 w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie. Święcenia kapłańskie przyjął 22.05.1983 r. w Tarnowie z rąk Ks. Bpa Jerzego Ablewicza. Następnie pracował jako wikariusz w parafiach: Borowa, 23.08.1983 - 20.06.1986; Stary Wiśnicz, 21.06.1986 - 31.07.1990; Sędziszów Małopolski - Narodzenia NMP, 01.08.1990 - 23.08.1992; Rzeszów - Matki Bożej Królowej Polski, 24.08.1992 - 31.08.1993. Od 25.08.1993 pracował w Ordynariacie Polowym Wojska Polskiego jako kapelan wojskowy. Pełnił m.in. funkcję proboszcza w parafii w Świdwinie (1993–1995), Żaganiu (1996–1999), Darłowie (1999–2004) i Wałczu (2006–2008). Od 2004-2006 był kapelanem Szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku-Oliwie. W latach 2010–2011 pełnił posługę kapelana Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.. Od 2011 roku pełnił obowiązki proboszcza parafii w Pile.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 18/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;